Kto to jest prawdziwy kibic?
Jeżeli chodzi o moją opinię, zgadzam się z problemem niszczenia bloków, i z napadami na ludzi, nie tylko "prawdziwych kibiców".
Zaczynając od "tagowania" elewacji, na przemian symbolami, konkurujących o dominację w terenie fanatyków, można porównać to do gry Grand Thieft Auto San Andreas:
http://gta-sanan.ucoz.net/_ph/2/138506899.png (kolory oznaczają terytoria gangów).
Raz obmalowana sprayem elewacja, staje się po każdym odwecie, coraz bardziej zabazgrana, aż w końcu, nawet nie wiadomo, która z drużyn zapisała się ostatnia. W końcu blok zostaje porzucony, a my mamy otoczenie,
które o nas świadczy. Wyraźnie można to zaobserwować, w miejscach "granic" między dzielnicami, gdzie kafelki na bankach, nowo wyremontowanych sklepach, szkołach, itd. są zajechane sprayem, albo zachlapane farbą.
Czy na prawdę nie ma innej możliwości, zaznaczyć z kulturą, rewiru kibiców danej frakcji, i czy trzeba niszczyć wzajemnie, znaki klubów? Jeżeli wyzwiska, przegrany wynik meczu, wyładowanie agresji, i "za - tagowanie" konkurencji, mają być pretekstem do nakręcania się klubów na siebie, jaki inny musiałby być powód, żeby tę nienawiść tak podkręcać, czasem przeciwko bratu?
Przynależność do grupy, akceptacja, cel działania, motywacja do poczucia siły, to atrybuty żołnierzy, którzy w czasie wojny, szli na śmiertelnego wroga.
Jeśli przyszło by stworzyć, dla "kiboli" obozy, w których mogli by na prawdę wykazać się chartem ducha, i walecznym sercem, jakim jest Armia, to być może część z nich, znalazła by motywację do porządnej pracy?
Kibice starej daty, są również ludźmi z wadami i zaletami, jednak poza przynależnością do grupy, wspólnym emocjom, piwie po meczu, mają swoje życie.
Co do ataku na Ojca z dzieckiem w Czechowicach - Dziedzicach, powiem tyle: Jeśli uwaga na to jak się zachowujesz i żyjesz jest
nie do zniesienia, bo nie wiesz na ile jesteś sobą? To spróbuj znaleźć w sobie tego człowieka, którym się kiedyś urodziłeś.
Największym problemem jest nuda, to ona zrobiła z ludzi..., nie ludzi.